Popularne posty

czwartek, 30 sierpnia 2012

Ogrod jesienia.Oczym pomyslec wczesniej?

Ogród jesienią. O czym pomyśleć wcześniej?

Rafał Okułowicz 28.08.2012, czytano 34 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 1.
Choć lato jeszcze w pełni, warto już pomyśleć o jesieni w ogrodzie. Przygotowania do niektórych, jakby się wydawać mogło, typowo jesiennych prac ogrodniczych, trzeba zacząć właśnie teraz. Oto, co warto zrobić jeszcze przed końcem lata.
1. Zastosuj nawozy jesienne
Jesienią roślin nie nawozi się azotem, a przynajmniej się go unika. Azot pobudza rośliny do wzrostu, a przed zimą muszą one przecież wejść w stan spoczynku. W tym okresie przydatne są natomiast inne substancje odżywcze, takie jak potas i fosfor, które pomagają roślinom przygotować się do zimy. Odpowiednio zbilansowany skład makro- i mikroelementów, potrzebnych roślinom jesienią, mają specjalne nawozy jesienne. Jednak nazwa „jesienne” nie oznacza tu, że nawóz taki stosujemy jesienią. Ten nawóz ma przygotować rośliny na jesień, a stosuje się go już pod koniec lata - w sierpniu, a najpóźniej we wrześniu.

2. Przygotuj miejsce pod drzewa owocowe
Jesienią sadzimy najbardziej mrozoodporne drzewa owocowe, głównie jabłonie i grusze. Drzewka należy kupować i sadzić w stanie bezlistnym, zazwyczaj w październiku lub nawet listopadzie (o ile tylko jeszcze nie zamarznie gleba). Ale już w sierpniu warto przygotować stanowisko pod planowaną kwaterę sadowniczą na działce. Praktyka jest taka, że dopiero podczas sadzenia podaje się do dołka wykopanego pod drzewko porcję nawozów. To jednak nie wystarczy! Aby użyźnić całą glebę, na której założymy sad na naszej działce, w sierpniu wysiejmy rośliny na zielony nawóz, np. facelię. Do jesieni zdąży ona zakwitnąć i wtedy możemy przekopać ją z glebą. W ten sposób doskonale użyźnimy glebę pod przyszły sad.

3. Przygotuj się na przechowywanie owoców
Jesienią zbieramy późne jabłka i gruszki do przechowywania przez zimę. Aby jak najdłużej je przechować potrzebne nam chłodne i ciemne pomieszczenie. Najczęściej będzie to po prostu piwnica.  Ale uwaga! Już na 3 tygodnie przed terminem zbioru owoców, trzeba przygotować naszą piwnicę, tj pobielić ją oraz spryskać środkiem grzybobójczym (może być jeden z dostępnych fungicydów miedziowych). Dzięki temu zmniejszymy ryzyko psucia się owoców.

4. Sadzenie cebul kwiatowych
Jesienią, zazwyczaj we wrześniu i październiku, sadzi się cebule roślin, kwitnących na wiosnę. Warto jednak pamiętać, że niektóre gatunki, takie jak szachownica cesarska, trzeba posadzić już na przełomie sierpnia i września. Szachownica cesarska ma przepiękne kwiatostany, zwieńczone sterczącymi do góry liśćmi, przypominającymi koronę (dlatego bywa też nazywana koroną cesarską). Roślina ta wydziela zapach odstraszający nornice i inne gryzonie, szkodzące w ogrodzie. A zatem stanowi nie tylko atrakcyjną ozdobę kwiatowych rabat ale też pomaga chronić inne rośliny przed szkodnikami.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Sciolki organiczne w ogrodzie

Ściółki organiczne w ogrodzie

skrzydlata 27.08.2012, czytano 8 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Ściółkowanie (mulczowanie) ma na celu osłanianie wierzchniej warstwy gleby materiałem organicznym lub syntetycznym. Ściółki stosuje się głównie dla ograniczenia wzrostu chwastów, ale zapewniają też:
 - poprawę warunków wzrostu
 - zmianę mikroklimatu gleby i powietrza wokół roślin (większa wilgotność)
 - przyspieszenie zbiorów (np. w warzywach, truskawkach)
 - poprawę wielkości i jakości plonów (np. lepsze wybarwienie)
 - podniesienie albo obniżenie temperatury gleby,
 - zmniejszenie dobowych wahań temperatury i wilgotności gleby,
 - ograniczenie parowania wody z gleby, 
 - zapobiegnie niszczeniu struktury gleby,
 - ochronę podłoża przed erozją wodną i wietrzną,
 - ograniczenie wypłukiwania z gleby składników pokarmowych głównie azotu i potasu,
 - zmniejszenie ryzyka wystąpienia chorób grzybowych i szkodników,
 - ochronę przed zabrudzeniem się w wyniku kontaktu z glebą,
 - stymulację rozwoju mikroorganizmów glebowych.
Do ściółkowania można wykorzystać korę i igliwie sosnowe, słomę, suchą trawę i chwasty; kompost, torf, obornik, trociny, wióry i zrębki drzewne, łuski kokosowe, papier i gazety
Plusy i minusy stosowanych ściółek organicznych
+  wzrost aktywności biologicznej gleby,
+ poprawę struktury gleby,
+  zmniejszenie ryzyka erozji gleby,
+  wzbogacenie wierzchniej warstwy gleby w substancję organiczną,
+  zmniejszenie wahań wilgotności gleby,
+  wzbogacenie atmosfery wokół roślin w CO2 (intensywniejsza fotosynteza)

-  nasilenie chorób,
-  wzrost liczebności gryzoni,
-  sorpcje biologiczną azotu,
-  wzrost kwasowości przy niektórych podłożach,
-  małą trwałość materiału,
-  potrzebę dużej ilości materiału (koszty).
Ciekawym rodzajem organicznej ściólki jest zastosowanie żywych rosnących roślin. W zależności od tego czy wybierzemy jednoroczne czy wieloletnie możemy wśród roślin uprawnych mieć "zielony dywan" lub tzw. mulcz - oba rozwiązania spełniają zadania wymienione powyżej.
po więcej zapraszam na ogrodowy-maniak.blogspot.com

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/mojcudownyogrodmisiu99.blogspot.com

niedziela, 26 sierpnia 2012

Ogrod w stylu francuskim

Ogród w stylu francuskim

Li Li 22.08.2012, czytano 25 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Francja jest krajem niezwykłym. Jej poszczególne regiony słyną  z wytwarzania wyjątkowych produktów. Szampania ma najlepsze na świecie wina musujące, a Prowansja wina, sery, perfumy i wyjątkowe pola lawendy.
Lawendę w Prowansji hoduje się na powierzchni wielkich hektarów. Tworzy się z niej zapachowe olejki, perfumy, suszy i produkuje woreczki zapachowe do szaf. Wytwarza się z niej również kosmetyki i środki higieniczne. Klimat gorącej Prowansji jest wcieleniem romantyczności. Spacery wśród pól lawendy mogą być przeżyciem bardzo silnie nastrajającym. Warto choć raz w życiu na własne oczy zobaczyć, jak wygląda lawenda ciągnąca się aż po horyzont.
                We własnym ogrodzie możemy stworzyć sobie namiastkę tego wyjątkowego klimatu. Lawenda jest rośliną, która pięknie kwitnie, uwielbia upalne lata i doskonale hoduje się ją we własnym ogrodzie. Gdy mija sezon, można ściąć jej jeszcze świeże kwiaty i zasuszyć. Suszki włożone do woreczków są doskonałym środkiem zapachowym i mają działanie odstraszające dla moli. Zaczynając więc projektowanie ogrodów, warto uwzględnić w nim miejsce na rośliny sezonowe. Projektowanie ogrodów odbywać się powinno po dokładnym przemyśleniu tego, w jakim stylu utrzymać chcemy nasz ogród i jak wiele czasu będziemy w stanie mu poświęcić na pielęgnację i porządkowanie.
                Ogrody w stylu francuskim są raczej bezproblemowe. Stawiają bowiem na naturalność. Znaczy to, że rośliny nie mają ściśle ograniczonej przestrzeni, rosną swobodnie i rozwijają się naturalnie. Zakładanie ogrodów w tym stylu wiąże się z wykorzystaniem wielu delikatnych, niewielkich kwiatów. Bardzo popularne są również wrzosy, które z daleka przypominają nieco lawendę. Wrzosy, podobnie jak lawenda, występują w wielu odmianach kolorystycznych, dlatego można tworzyć z nich przepiękne zestawienia. Projekt ogrodu powinniśmy tworzyć według własnego uznania. Im bardziej będzie nam się podobał nasz ogród, tym bardziej w nim wypoczniemy i przykładniej o niego zadbamy.
Marzysz o francuskim ogrodzie ? rozpocznij projektowanie ogrodow już dziś!http/mojcudownyogrodmisiu99.blogspot.com

Swiatowe trendy w aranzacji ogrodow

Światowe trendy w aranżacji ogrodów

Michał Peltner 14.08.2012, czytano 35 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Choć świat pędzi jak oszalały, a każda ciekawostka obiega cały nasz glob nawet w ciągu ułamków sekund, to wiele trendów dociera do nas później. Można tutaj wskazać na szereg drogich nowinek technologicnzych, ale również modę czy trendy w architekturze czy projektowaniu ogrodów.
Porównując nasze ogordy do tych światowych warto zauważyć, że pewne trendy dopiero czekają na swoją kolej w naszych obejściach, inne natomiast są passe.
Trendy
Ważne aby rozpocząć od charakteru i przeznaczenia ogrodu. Choć często trudno sobie to wyobrazić, to nasz ogród nie jest dla sąsiadów, dla gości, ale przede wszystkim dla nas. Z tego też powodu, głównym zadaniem ogrodu jest stworzenie oazy, gdzie cisz i spokój będą koiły nasze skołatane nerwy po ciężkim dniu pracy. Jak to osiągnąć?
Światowi projektanci proponują kilka rozwiązań. Trendem, który chyba jest najłatwiej dostrzegalny, jest minimalizm. Ogrody to często ogromny, zielony, pięknie przystrzyżony trawnik przyzdobiony tylko niewielkimi roślinami i taflą wody skrzętnie wkomponowanego w ten zielony dywan basenu. Tyle wystarczy, aby zatrzymać galopujące myśli i odetchnąć świeżością zieleni.
Istotne są również detale. Choć często nie są dostrzegane, to robią różnicę. Trudno oczywiście dostrzeć różnicę pomiędzy odcieniami kamienia, układem drewianych poprzeczek altany, kolorami mebli etc., ale one robią różnicę. Często w tych z porozu nieistotnych detalach tkwi źródło naszego rozdrażnienia i irytacji, dlatego warto o nie zadbać i zaprojektować te, które tworzą pełną harmonię z otoczeniem. Istotne będą nie tylko kolory, ale również faktury, wielkości i kompozycje.
Coraz bardziej popularne jest meblowanie przestrzeni, w których do tej pory nie było miejsca na meble. Także ogrody mogą być wygodnie umeblowane. Chociażby hamaki dodają im sielskiego charakteru. Sofa i pufy przy basenie na pewno pozwolą odpocząć. W sklepach meblowych można znaleźć je wykonane z materiałów odpornych na wodę lub szybkoschnących. I w tym przypadku należy zadbać o harmonijne wkomponowanie ich w otocznie.
Największym testem na kreatywność projektantów ogrodów jest wykorzystanie staje zabudowy – szop, altanek, studni etc. Wydawać się może, że z takiej ledwo stojącej szopy już nic nie będzie. Jak jednak udowadniają ci najbardziej kreatywni, w starych konstrukcjach tkwi ogromny potencjał, a starsze elementy tylko przydają charakteru. Pamiętajmy, że nowe nie zawsze znaczy lepsze. Warto zastanowić się jak wykorzystać to co już mamy i stworzyć z tego wartosć dodaną także w naszym ogrodzie. Podobnie rzecz się ma ze starymi drzewami, krzewami, lasem wdzierającym się na naszą posesję – warto je zachować.
Passe
O czym natomiast powinniśmy zapomnieć? Jest kilka takich elementów. Najbardziej popularnym są chyba skalniaczki, które w latach 80. i 90. robiły furorę w małych ogródkach wcisniętych między płot, a elewacje domów. Jest to zwykle element nienaturalny, obcy, więc należy zastanowić się na ile jest on ozdobą, a na ile kupą kamienia polnego (czasem rozłupanego), który będzie tylko wprowadzał element kiczu do naszego ogrodu.
Kolejny z takich wątpliwych ozdobników to oczka wodne. Oczywiście często są niesamowite i dodają tyle uroku ogrodowi, że możnaby obdzielić całe osiedle. Niestety większość z tych oczek to raczje kicz, z którego warto zrezygnować. Słabe wykonanie, trudności z jego utrzymaniem w czystości i właściwym natlenieniu powodują, że szybko stają się one raczej problemem niż dekoracją.
Ostatni z elelementów to typowa dla nas tendencja do przetwarzania wszystkiego co dla nas wpadnie w do głowy i w oko i tworzenie z tego „kolaży” w naszym ogrodzie. Zanim wprowadzi się kolejny, pięćdziesiąty element podpatrzony u sąsiadów, warto się zastanowić, czy aby na pewno pasuje do naszego ogrodu. Pstrokacizna jest wrogiem dobrego projektu, więc lepiej z niej zrezygnować, postawić na minimalizm i cieszyć się harmonią.
Dobry ogród wymaga też odpowiedniego utrzymania, a do tego przyda się dobry sprzęt – świetnie sprawdzą się tutaj firmowe narzędzia Fiskars dostępne w sklepach internetowych.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   1   Głosuj na nie

czwartek, 23 sierpnia 2012

Z bukietem przez zycie

Z bukietem przez życie

Anna Rzetecka 30.03.2012, czytano 115 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Kwiaty stanowią nierozłączną część naszego życia i nie ma chyba osoby, która mogłaby sobie wyobrazić urodziny, imieniny czy ślubną uroczystość bez kwiatów, czy Boże Narodzenie bez bukietów jemioły czy pachnących świętami stroików.
Wszechobecność kwiatów, powoduje,iż  kwiaciarnie radzą sobie całkiem dobrze, pomimo czasu kryzysu, zawsze bowiem będą istnieć ludzie, dla których kwiaty są treścią życia. Nie da się ukryć, że największymi zwolennikami pachnących bukietów są kobiety, których urodę przyrównuje się właśnie do kwiatów.
W obiegu istnieje mnóstwo sentencji łączących w sobie pierwiastek kobiecy i kwiat, wszystkie one wynikają z obserwacji życia. Dlatego też nie warto podchodzić do życia zbyt praktycznie i rezygnować z zakupu kwiatów z uwagi na koszt, jaki generują kwiaty.
Obcowanie z ich zapachem, fakturą, zapachem i kruchością stanowi bowiem prawdziwą przyjemność, a kwiaty jak nic innego, potrafią poprawić człowiekowi humor nawet w najbardziej pochmurny i mroczny dzień. Istotne jest tylko, żeby o nich pamiętać i nie zaniedbywać, a przede wszystkim nie rzucać ich w roztargnieniu na stolik, tylko zadbać o umieszczenie w wypełnionym wodą wazonie i zapewnienie im miejsca dogodnego dla ich przetrwania – lekko ocienionego tak, by palące słońce przedwcześnie nie zniszczyło ich piękna.
Każdy, kto w domu ma kwiaty, szczególnie te doniczkowe, wie doskonale, jak rośliny potrafią odwdzięczyć się za naszą dobroć i troskę. Jeśli wchodzimy do mieszkania osoby, u której na parapecie stoi zasuszona paprotka możemy wysnuć wniosek, ze nie jest to osoba szczęśliwa. Być może jest samotna, rozgoryczona, może troszczy się tylko o siebie – jej życie odbija się w tej paproci niczym w zwierciadle. I odwrotnie – mieszkanie osoby, w którym bujne kwiaty dumnie prezentują się rozstawione we wszystkich pomieszczeniach daje nam obraz człowieka żyjącego pełnią życia nawet, jeśli to życie nie raz da mu popalić.

Krzewy o dziwnych nazwach

Krzewy o dziwnych nazwach

bustani 02.03.2012, czytano 344 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 1.
Często słysząc jakąś nazwę, nie zawsze kojarzymy ją z rośliną, bo czy śniegowiec nie kojarzy się nam z obuwiem na niepogodę, a słonisz ze słoniem? Pod tymi dziwnymi nazwami kryją się niespotykane, przepiękne rośliny, warte szerszego rozpowszechnienia.
Śniegowiec wirginijski (Chionanthus virginicus) to prawdziwa perełka pośród drzew liściastych. Należy do rodziny oliwkowatych i pochodzi z Ameryki Północnej. Jest niskim wielopniowym drzewem lub krzewem dorastającym do 3-4 m wysokości o szerokiej, okrągłej koronie. Ma ciemnozielone, eliptyczne liście do 20 cm długości, które pojawiają się późną wiosną. Długo utrzymują się na roślinie, przebarwiając się jesienią na kolor żółty.
śniegowiec
Śniegowiec rośnie powoli, ale już młode rośliny potrafią obficie kwitnąć. I to kwiaty są największą jego ozdobą. W czerwcu pojawiają się kremowobiałe, pachnące, zebrane w zwisające wiechy do 15 cm długości kwiatostany o wąskich płatkach. Cały krzew wygląda jakby obsypany śniegiem – stąd polska nazwa. Jest rośliną dwupienną tzn. kwiaty męskie i żeńskie występują na oddzielnych krzewach i to kwiaty męskie należą do bardziej okazałych. Równie dekoracyjne są niejadalne owoce o ciemnoniebieskiej barwie, podobne do śliwek.
Krzew ten preferuje stanowisko słoneczne, ale może rosnąc również w lekkim półcieniu, w glebie wilgotnej o odczynie kwaśnym. W czasie suszy wymaga podlewania. W swojej ojczyźnie wytrzymuje mrozy do -30 C, w naszych warunkach zaleca się okrycie na zimę młodych egzemplarzy. Rozmnaża się przez siew nasion, które wymagają rocznej stratyfikacji, czasem bywa szczepiony na podkładce jesiona mannowego.
Słonisz srebrzysty (Halimodendron halodendron) to prawdziwy rarytas, chociaż bardzo rzadko spotykany w naszych ogrodach. Ten malowniczy, o twardych i ostrych cierniach krzew lub małe drzewko należy do rodziny bobowatych (motylkowatych). Porasta stepy od Mongolii po Turcję i Iran, osiągając wysokość do 2 m.
słonisz
Jego ozdobą są lancetowate liście o niespotykanym niebiesko srebrzystym kolorze, nie zmieniającym barwy jesienią, pięknie komponującym się w zestawieniach kolorystycznych.
Ozdobą krzewu są również pachnące, fioletoworóżowe, miododajne kwiaty pojawiające się w czerwcu. Pojedynczy kwiatek podobny jest do kwiatków glicynii. Ozdobne są również torebki nasienne, często pozostające na krzewie do wiosny.
Słonisz to krzew bardzo tolerancyjny na warunki glebowe i atmosferyczne, mało wymagający pod względem wilgotności i nawożenia. Dobrze znosi nasze zimy, jednak zaleca się sadzić w miejscach osłoniętych od zimnych wiatrów. Nie jest podatny na choroby ani uszkadzany przez szkodniki. Cięcie krzewu pozwala zachować zwartą, kulistą formę.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie

Drzewka owocowe z Australii

Drzewka owocowe z Australii

Joy of Comunism 15.02.2012, czytano 184 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.
Śliwki czarne i Kakadu, pustynna figa i pomidor z buszu. A do tego winorośl Zig-Zag oraz śnieżna jagoda. Australia to kontynent, na którym rosną krzewy i drzewka owocowe, o jakich nam się nie śniło.
To wszystko wina płyty indoaustralijskiej. Ta, zamiast wziąć przykład z innych, przez dziesiątki milionów lat trwała w chwalebnej izolacji. Efekt? Nawet dziś można w Australii spotkać organizmy, które w niczym nie zmieniły się od czasów Gondwany. Na odosobnionym kontynencie wykształciły się też gatunki zwierząt i roślin niespotykane nigdzie indziej. W tym krzewy i drzewka owocowe.
 Czarna śliwka z wybrzeży
 Na przykład czarna śliwka. Po raz pierwszy opisał ją Robert Brown już w 1810 roku. Rośnie szybko i jest łatwa w uprawie. Toleruje nawet niewielkie mrozy. Drewno uzyskane z drzew jest twarde i łatwe w obróbce. Dlatego czarne śliwki były chętnie uprawiane przez kolonizatorów osiedlających się w Australii.
 Drzewka owocowe, na których rosną czarne śliwki spotkać można przede wszystkim na wschodnim wybrzeżu kontynentu – od Queensland po Nową Południową Walię. Inaczej jest w przypadku pomidorów z buszu. Te rosną przede wszystkim w suchym interiorze.
 Jest ich ponad dziewięćdziesiąt gatunków, luźno spokrewnionych z europejskimi pomidorami. Rosną na niewielkich drzewkach, których wzrost przyspieszają pożary. Aborygeni używali ich od zawsze. Ale ostrożnie. Wiele gatunków jest trujących. Dlatego ci, którzy nie są obeznani z tymi roślinami, powinni ich unikać.
 Witamina C ponad wszystko
 Inaczej niż pomidory z buszu, śliwki Kakadu trucizny nie zawierają. Są za to znane jako rośliny, w których jest najwięcej witaminy C. Na 100 g przypada nawet 5000 mg. To sprawia, że drzewka owocowe rosnące w lasach tropikalnych północno-zachodniej Australii są chętnie wykorzystywane.
 Jedzą ją Aborygeni, ale zalety wysokiej zawartości witaminy C doceniają też przemysłowcy. Produkują z nich kosmetyki, które zdobywają coraz większą popularność. Jest tylko jeden problem – poza naturalnym środowiskiem drzewka owocowe rodzą śliwki z mniejszą zawartością witaminy.
 Chętnie wykorzystywane jest też winorośl Zig-Zag. To kolejna roślina, która występuje tylko w Australii. Pomarańczowe w barwie owoce mają przyjemny zapach i smak, dlatego używane są jako podstawa sosów w daniach dla smakoszy.
 Duszone pustynne banany
 Do jedzenia nadają się także pustynne banany. To rośliny, które można gotować na gorącym powietrzu nad ogniem. Tak duszą je mieszkańcy centralnej Australii, gdzie występują. Posiłki z tych bananów są często przedmiotem aborygeńskiej sztuki. Co ciekawe, można jeść także kwiaty.
Wbrew pozorom Australia obfituje w krzewy i drzewka owocowe, które mogą być wykorzystywane w najróżniejszy sposób. Z tego powodu można być wdzięcznym płycie, że chciała poczekać z połączeniem zresztą świata.
krzewy i drzewka owocowe w twoim ogrodzie

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/mojcudownyogrodmisiu99.blogspot.com