Popularne posty

piątek, 11 maja 2012

Niezapominajki

Niezapominajki

ogrodnik 10.05.2012, czytano 16 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
 Niezapominajka, zwyczajowo zwana czasem niezabudką obejmuję swoją nazwą ok. 50 gatunków zarówno jednorocznych jak i dwuletnich i bylin. To przeurocza roślina nadająca otoczeniu sielankowy, nostalgiczny charakter.
   Stała się również symbolem polskiej  ekologii i od kilku lat 15-ego maja obchodzimy Dzień  Polskiej Niezapominajki, który jest m.in. inspiracją do zrealizowania wielu świetnych pomysłów edukacyjnych w szkołach i przedszkolach. Dzieciaki chętnie uczą się zasad ochrony środowiska  i  miłości do przyrody w wesoły i interesujący sposób. Można mieć nadzieję, że z wielu z nich wyrośnie następne pokolenie miłośników przyrody.  
        Wracając do samej roślinki: ma od 15 do 40 cm wzrostu i sadzimy ją w odstępach co 15-20 cm w podłożu zasobnym i wilgotnym.  Doskonale rośnie zarówno w słońcu jaki i w półcieniu. Świetnie nadaje się do obsiania  trudnych do zagospodarowania miejsc pod koronami drzew, w których na ogół nic nie chce nam rosnąć ani ładnie kwitnąć.
niezapominajki+3niezapominajki+2
       W naszych ogrodach najczęściej spotykanymi gatunkami są niezapominajka leśna i błotna.
        Niezapominajka błotna najlepiej czuje się na podmokłych brzegach stawów i strumieni oraz na terenach okresowo zalewanych. Potrzebuje ona naprawdę dużo wilgoci.
       Jeśli więc nasz ogród nie spełnia powyższych warunków polecam niezapominajkę leśną,  która  ma nieco mniejsze wymagania i  wystarczy jej półcień lub nawet stanowisko słoneczne o ile tylko będziemy pamiętać o jej podlewaniu.  Jeżeli gleba jest zbyt lekka i nie utrzymuje wilgoci w wystarczającym stopniu, możemy dodać do niej kompostu.
        Wysiewać niezapominajki możemy w czerwcu lub w lipcu do gruntu lub do doniczek. Sadzonki z doniczek  wysadzamy do gruntu w październiku. Możemy też  jesienią przygotować podłoże na rabacie (usunąć chwasty, wymieszać z kompostem) i wysadzić na wiosnę gotowe sadzonki prosto ze sklepu.
        Niezapominajki można stosować jako kwiat cięty – należy ścinać pędy o nierozwiniętych pączkach.
        Niezapominajki leśne po przekwitnięciu należy ściąć. Ścięte pędy można zostawić, żeby się wysiały.niezapominajki+5

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie


czwartek, 10 maja 2012

Dzwoneczki na drzewie

Dzwoneczki na drzewie

bustani 08.05.2012, czytano 31 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.
Kwiaty w kształcie dzwoneczków to częsty widok, ale drzewo o kwiatach w kształcie dzwoneczków to widok raczej niecodzienny. Wielka przyjemność zobaczyć takie drzewo w pełnym rozkwicie.
Halezja karolińska (Halesia carolina), w Polsce znana jako ośnieża, bywa najczęściej niedużym drzewem, czasem wielopniowym, osiągającym wysokość do 8 m, bądź też rośnie krzaczasto. Pochodzi z południowo-wschodnich rejonów Stanów Zjednoczonych.
Koronę ma nisko ugałęzioną, nieregularną i rozłożystą. Liście sezonowe, podłużne,  z wierzchu gładkie, a od spodu pokryte kutenerem, które jesienią przebarwiają się na żółto.
Największą ozdobą tego drzewa są kwiaty.
P1010243
Dzwoneczkowate, czysto białe kwiaty z żółto-pomarańczowymi pręcikami, zwisają na długich szypułkach zebrane po 2-5 w pęczkach. Zakwitają jednocześnie wczesną wiosną, tuż przed lub jednocześnie z rozwojem liści, a po przekwitnięciu wszystkie naraz opadają, tworząc pod drzewem biały dywan, jakby spadł śnieg - stąd polska nazwa. Owocem jest  podłużny, twardy pestkowiec  z 4 skrzydełkami, zdobiący drzewo po opadnięciu liści i utrzymujący się na gałązkach prawie do końca zimy.
Ośnieża najlepiej rośnie na stanowisku słonecznym lub lekko ocienionym, w glebie przepuszczalnej, wilgotnej i lekko kwaśnej – nie toleruje gleb wapiennych. Należy uważać z nawożeniem, bowiem nie znosi nadmiaru azotu. Jest odporna na choroby i szkodniki, a także w naszym klimacie mrozoodporna, tylko młode rośliny wymagają okrycia na zimę. Nie wymaga regularnego cięcia, jedynie zbyt długie pędy należy po przekwitnięciu kwiatów przyciąć. Rozmnaża się ją wiosną z nasion lub przez odkłady.
Dużą kolekcję różnych gatunków ośnieży dostępną dla zwiedzających, posiada arboretum w Rogowie w Wielkopolsce. Warto odwiedzić to miejsce w porze kwitnienia tych drzew.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie


Style i rodzaje ogrodow

Style i rodzaje ogrodów

Michał Peltner 18.04.2012, czytano 80 razy, pobrano kod HTML 6 razy, komentarzy 0.
Zbudować czy zorganizować ogród możemy na wiele sposobów. Przeglądając również podręczniki historii czy opracowania dotyczące historii sztuki możemy odnaleźć wiele cennych informacji dotyczących architektury ogrodowej oraz znaczenia tego miejsca.
Najbardziej popularne style ogrodów i parków to angielski i francuski (barokowy). Ogrody angielskie charakteryzowały się dzikością i niedostępnością, miały one w jak największym stopniu przypominać te naturalne. Przypominały one lasy, polany, były ciemne i tajemnicze jak puszcze, które niegdyś gęsto porastały nasz kraj.
Ogrody angielskie często otaczały zamki, pałace i dwory, ale rozpościerały się dopiero za ich bramami – dziedzińce najczęściej były zorganizowane w stylu francuskim. Ogrody francuskie, czy inaczej barokowe, były już dokładnie zaplanowane, a do układu poszczególnych roślin przywiązywano duże znaczenie. Ogrody barokowe mogły być niskie – kilkudziesięcio centymetrowe, ale też mogły być labiryntami siegającymi kilku metrów wysokości. W ogrodach francuskich wystepowały tak krzewy, drzewa, jak i kwiaty. Ogrody barokowe to miejsca kolorowe, również z małą architekturą ogrodową – pawilonami, altanami, rzeźbami. Dziś ogrody francuskie można podziwiać np. wokół Pałacu Branickich w Białymstoku.
Dla porówniania można opisać również ogrody japońskie, które zdobywają coraz większą popularność na naszych podwórkach. Filozofią przypominają one ogrody angielskie, bo również mają jak najwierniej odwzorowywać przyrodę. Japońscy ogrodnicy mieli dbac o rośliny tak, aby w jak najmniejszym stopniu zauważalna była interwencja człowieka. Ogrody japońskie tworzone były niegdyś wokół świątyń, pałaców itd. Oczywiście ogrody „importowane” do Europy nieco straciły ze swojego oryginalnego charakteru, jednak podstawowe założenia i podobna roślinność (przynajmniej w kształcie) powinny przypominać ogrody japońskie.
Współcześnie architekci projektujący ogrody potrafią wyczarować cuda w naszych ogrodach. Warto jednak sięgnąć do dawnych wzorów i na ich podstawie stworzyć swój niepowtarzalny ogród. Może się bowiem stać tak, że projekt przyniesie w efekcie ogród, który nie będzie się cechował dobrym smakiem i wyczuciem złotego środka, a w konsekwencji wolny czas w nim spędzany nie przyniesie upragnionego wypoczynku.
Budują ogród samodzielnie (czy pielęgnując już po zaprojektowaniu) warto wiedzieć jakie narzędzia ogrodnicze wybrać – kosiarki do trawy, odśnieżarki, itd., aby utrzymać ogród we właściwym stanie.
Więcej informacji: Ogrodnictwo i narzędzia ogrodnicze.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   1   Głosuj na nie


Uwodzicielskie zapachy kwiatow w naszym ogrodzie

Uwodzicielskie zapachy kwiatów w naszym ogrodzie. Wanda Frasiak 02.04.2012, czytano 99 razy, pobrano kod HTML 5 razy, komentarzy 0. Zapachy pachnących roślin unoszą się w naszych ogrodach od wiosny, lata, jesieni a nawet zimą. Pachnące rośliny pomogą urządzić w ogrodzie kąciki do wypoczynku i marzeń. W zimie oczar i zimowa kalina kwitną i pachną, chociaż ich pędy są jeszcze bezlistne. Nawet już od listopada na zupełnie pozbawionych liści pędach kaliny bodnanteńskiej rozwijają się rurkowate białoróżowe kwiaty. Mają one słodki i orzechowy zapach, trochę podobny do marcepanu. Delikatnie pachną także kwiaty przebiśniegu. Aby to sprawdzić, należy jednak przykucnąć albo uklęknąć. Letnie wieczory w ogrodzie uprzyjemniają nam zapachy kwiatów liliowca, wiesiołka, miesiącznicy i tytoniu ozdobnego. Cytrynowy zapach kwiatów wiesiołka pojawia się, gdy tylko zapadnie zmierzch. Delikatne żółte płatki kwiatowe rozchylają się w ciągu kilku minut. W późnych godzinach dnia pachną także kwiaty lilii białej, tytoniu ozdobnego i miesiącznicy, zaś o zmierzchu zaczyna intensywnie pachnieć niepozorna maciejka. Nad dywanikiem z tymianku cytrynowego lub rumianku rzymskiego unoszą się całe zapachy, uwolnione dopiero po przydeptaniu roślin. Jeżeli posadzimy pod oknem sypialni bylinowy powojnik prosty (Clematos recta), a w nocy jego aromat waniliowy kwiatów zawędruje do domu. Dzieci ucieszy czekoladowy zapach onętka i waniliowy heliotropu. Delikatne kwiaty onętka ciemnokrwistego kuszą pełnym czekoladowym aromatem dopiero w godzinach popołudniowych ciepłego, letniego dnia. Słodki jabłkowy zapach mają okrągłe kwiaty mało znanej rośliny (Cephalophora aromatica). Każdy krok wśród poduszek kwitnącego tymianku cytrynowego zapewnia zmysłowe wrażenia. Najpierw czujemy świeży aromat cytryny, a tuż za nim ziołowy zapach tymianku. Zapachy są najintensywniejsze po lekkim roztarciu kwiatów i liści. http://www.pasjeogrodow.blogspot.com./

sobota, 5 maja 2012

Azalia-ozdoba ogrodow

Azalia – ozdoba ogrodów Michał Pieróg 20.04.2012, czytano 31 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 0. Azalia indyjska, różanecznik albo rododendron – jaką nazwą by się nie posłużyć, wiadomo o jaką roślinę chodzi. Podbiła ona polskie ogrody i nie ma w tym nic dziwnego. Azalia to bardzo efektowna roślina, która szybko rośnie i wspaniale kwitnie. ogrody poznańWarto jednak zadbać o jej odpowiednią pielęgnację, by w pełni cieszyć się jej urokiem. Wbrew pozorom pielęgnacja różanecznika nie jest bardzo trudna i pracochłonna, trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach. W naturze azalia to zazwyczaj krzew lub niewielkie drzewko, które rośnie na górzystych terenach. Lubi dość wilgotne powietrze i półcień. Są uważane za długowieczne rośliny. W warunkach ogrodowych możemy spotkać całe spektrum rozmiarowe azalii począwszy od tych, które mieszczą się w doniczce aż po okazałe krzewy, które zdobią nasze ogrody. Różaneczniki występują w dużej palecie kolorystycznej: rozmaite odcienie różu, purpury czy fioletu albo bieli – miłośnicy tego gatunku mają spośród czego wybierać. Jakie warunki powinniśmy zapewnić naszym azaliom, by dobrze czuły się w ogrodzie? Wbrew pozorom są to rośliny dość odporne na mrozy pod jednym warunkiem – muszą mieć możliwość czerpania wody. Zamarznięta gleba to uniemożliwia. By więc nasza azalia nie uschła w trakcie mroźnej zimy, to powinna zostać jesienią zasilona nawozem, który nasyci się wodą przed mrozami. Wtedy możemy liczyć na to, że nasz różanecznik przetrwa zimę w dobrej kondycji. Warto też zwrócić uwagę na to gdzie zasadzimy naszą azalię. Nie lubi ona być narażona na działanie silnych wiatrów. Wychodząc naprzeciw jej oczekiwaniom wybierzmy więc miejsca zasłonięte, w półcieniu lub średnio nasłonecznione. Azalie mają szczegółowe wymagania związane z glebą, w której mają rosnąc. Powinny zostać zasadzone (razem z całą bryłą korzeniową) w ziemi próchnicznej i kwaśnej. Przygotowując grunt pod zasadzenie azalii warto wiec dodać trochę torfu, by „zakwasić” glebę. Przez cały rok powinny być też podlewane, ponieważ źle znoszą suszę. W utrzymaniu odpowiedniej wilgotności pomaga kora drzewna rozsypana wokół korzeni. Uwaga! Ostrożnie z nawożeniem. Zbyt duże dawki mogą zaszkodzić. Najlepsze będą tu nawozy o przedłużonym działaniu i o składzie odpowiadającym specyficznym upodobaniom różaneczników. Powinny być to kwaśne nawozy, bez dodatku wapnia. Impala

wtorek, 1 maja 2012

Bledy w nawozeniu iglakow

Błędy w nawożeniu iglaków

Rafał Okułowicz 03.04.2012, czytano 151 razy, pobrano kod HTML 8 razy, komentarzy 0.
Rośliny iglaste można spotkać w większości ogrodów prywatnych, a także nasadzeń parkowych czy zieleni miejskiej. Iglaki, nie tracąc igieł na okres zimowy, stanowią całoroczną ozdobę terenów zielonych. Często jednak tracą swój urok na skutek złej pielęgnacji i nawożenia. Oto podstawowe błędy popełniane w nawożeniu tych roślin.
Wśród iglaków znajdziemy rośliny do uprawy na różnych typach stanowisk, a także do uprawy w donicach na balkonach lub tarasach. Iglaki zdobią ogrody różnorodnymi barwami igieł (zielone, srebrzyste, niebieskie, złociste) i pokrojem (formy stożkowe, kolumnowe, kuliste). Wiele gatunków można też sadzić na żywopłoty. Nie dziwi zatem fakt, że są one tak chętnie uprawiane i przynajmniej jednego iglaka można spotkać w niemal każdym ogrodzie.
Często jednak drzewa i krzewy iglaste sprawiają problemy w uprawie, dość powszechny jest problem brązowienia igieł. Przeważnie niedomagania iglaków są związane z niewłaściwą pielęgnacją tych roślin, a w szczególności z nawożeniem.
Nawożenie iglaków wydaje się być dość prostą sprawą. W sklepach jest spory wybór gotowych mieszanek nawozowych dla roślin iglastych. Są wśród nich nawozy płynne, które rozcieńcza się z wodą do podlewania, nawozy granulowane, które stosuje się posypowo pod rośliny oraz nawozy o przedłużonym działaniu. Zazwyczaj zalecane jest stosowanie nawozów od kwietnia do lipca. I tak nawozami płynnymi rośliny podlewa się co 7 - 14 dni (stosowane głównie do roślin uprawianych w donicach), nawozy granulowane trzeba sypać co miesiąc, a te o przedłużonym działaniu - tylko raz w sezonie, na wiosnę (składniki pokarmowe są uwalniane aż przez 6 miesięcy).
Niestety gotowe nawozy do iglaków nie zawsze są najlepszym wyborem. Poniżej przedstawiam błędy, które możemy popełnić idąc na łatwiznę i stosując pierwszy lepszy nawóz mineralny do iglaków.

1) Przepłacanie
Kupując gotowe nawozy mineralne do iglaków niepotrzebnie przepłacamy. Jako nawozy specjalistyczne, dostosowane do szczególnych wymagań tej grupy roślin, są zazwyczaj droższe niż nawozy uniwersalne, do ogólnego stosowania. A jak za chwilę udowodnię, nie zawsze okazują się lepsze. Dla większości roślin iglastych wystarczą popularne wieloskładnikowe nawozy ogrodnicze zawierające odpowiednie proporcje NPK + mikroelementy.
2) Przenawożenie
Dawki poszczególnych składników mineralnych powinny być dobierane nie tylko w zależności od potrzeb danych roślin ale też w zależności od zasobności gleby w ogrodzie. Czasem gleba jest wystarczająco żyzna i nawożenie wybranymi składnikami nie jest potrzebne. Stosując gotowe mieszanki nawozowe, bez wcześniejszej analizy gleby i ustalenia potrzeb roślin, łatwo możemy drzewa i krzewy iglaste przenawozić i doprowadzić do pogorszenia ich stanu, a w skrajnych przypadkach zniszczyć rośliny, doprowadzając do ich "spalenia".
Jeżeli już naprawdę chcemy iść na łatwiznę i nie oddamy próbki gleby do zbadania, to w żadnym wypadku nie przekraczajmy dawek nawozów zalecanych przez producenta. Pamiętajmy też, że rośliny małe, dopiero co posadzone, wymagają mniej składników niż rośliny duże. Zazwyczaj stosuje się połowę dawki zalecanej dla dorosłych krzewów. Nawozy mineralne trzeba też stosować regularnie, wg zaleceń. Jeżeli planujemy wyjazd na urlop, to nie dawajmy dodatkowej dawki nawozów "na zapas". Mniejsze ryzyko przenawożenia jest w przypadku stosowania nawozów o spowolnionym działaniu, gdyż składniki mineralne w nich zawarte są uwalniane powoli.
Pamiętajmy też, że niektóre gatunki np. sosen bardzo dobrze rosną na glebach piaszczystych, mało żyznych. Stosując ogólnie zalecane dawki nawozów dla wszystkich iglaków, gatunkom i odmianom o szczególnie niskich wymaganiach pokarmowych, bardziej zaszkodzimy niż pomożemy.
3) Zakwaszanie gleby
Większość gotowych mieszanek nawozowych, jak i ziemi ogrodowej dla iglaków, opiera się na założeniu, że iglaki wymagają gleb kwaśnych. To prawda - wiele roślin iglastych najlepiej radzi sobie na glebach kwaśnych. Ale wyjątków od tej zasady jest tak wiele, że zasadę tą można uznać  po prostu za błędną. Wręcz przeciwne preferencje mają np. sosna czarna i świerk serbski, które lepiej czują się na glebach zasadowych. A dobrze radzą sobie na glebach obojętnych i zasadowych liczne gatunki i odmiany jałowców, sosen i żywotników. Zakwaszanie gleby w przypadku tych roślin nie ma sensu. Dlatego zanim zastosujemy nawóz zakwaszający, upewnijmy się jakie wymagania odnośnie pH gleby ma dany gatunek czy odmiana.
4) Zbyt późny termin nawożenia azotem
Wiele gotowych nawozów do iglaków jest bogatych w azot, a ich producenci zalecają stosowanie tych nawozów od kwietnia do sierpnia. Tymczasem azot, pobudzający rośliny do wzrostu, podany pod koniec lata powoduje, że rośliny nie zdążą się przygotować do zimy i łatwo ulegną przemarznięciu. Ostatnie nawożenie azotem powinno być wykonane najpóźniej z początkiem lipca. Jeżeli już stosujemy gotowe mieszanki nawozowe pod iglaki, do ostatniego nawożenia w sezonie wybierzmy tzw. nawóz jesienny (stosuje się go zazwyczaj w sierpniu, a zatem nazwa "jesienny" może być nieco myląca). Powinien on zawierać minimalną dawkę azotu, a za to być bogaty m. in. w potas, który zwiększa wytrzymałość roślin na niekorzystne warunki, takie jak mróz czy susza. Jeżeli nie chcemy przepłacać, zamiast specjalnego nawozu jesiennego, do nawożenia potasem możemy użyć po prostu siarczan potasowy.
5) Walka z brązowiejącymi igłami
Furorę robią nawozy przeciw brązowieniu igieł. Trudno się dziwić, gdyż problem występuje powszechnie. Nawozy te zazwyczaj pomagają, bo rośliny lepiej odżywione i właściwie nawożone są mniej wrażliwe na różne czynniki, powodujące brązowienie igieł. Nie rozwiążą jednak problemu, jeżeli brązowienie ma inne przyczyny niż błędy w nawożeniu. Pamiętajmy, że niektóre rośliny iglaste mają skłonność do brązowienia w przypadku braku dostatecznej ilości słońca (brązowienie gałązek od strony północnej lub, u odmian zwartych, brązowienie wewnątrz korony, gdzie nie dociera odpowiednia ilość promieni słonecznych). Dość powszechne jest lekkie brązowawe przebarwienie pędów tui po zimie. Jest to u nich normalne i w ciągu wiosny powinny powrócić do dobrej kondycji.
Warto rozpoznać prawdziwą przyczynę brązowienia igieł, gdyż często mogą być to też choroby lub szkodniki. Wtedy sam nawóz nie pomoże i trzeba sięgnąć po środki ochrony roślin.
Warto też wiedzieć, że jeżeli brązowienie rzeczywiście wynika z błędów w nawożeniu, to jest to powodowane głównie brakiem magnezu. Niedobór magnezu objawia się najpierw jaśnieniem, a potem żółknięciem i brązowieniem najmłodszych przyrostów iglaków. Najlepiej widać to na tujach, ponieważ są one szczególnie wrażliwe na brak magnezu. Często także na świerkach czy cyprysikach. Nie musimy wówczas sięgać bo specjalną mieszankę nawozową przeciw brązowieniu igieł. Problem równie skutecznie, a znacznie taniej, rozwiążemy stosując siarczan magnezu.
6) Stosowanie wyłącznie nawozów mineralnych
Duży wybór i powszechność stosowania gotowych mineralnych mieszanek nawozowych dla roślin iglastych, powodują, że wiele osób pomija nawożenie organiczne. Pamiętajmy, że poza dostarczeniem składników mineralnych, trzeba zadbać o żyzność i strukturę gleby. Dlatego przynajmniej raz na rok warto zastosować kompost lub dobrze przekompostowany obornik. Jeżeli nie mamy na działce kompostownika, w sklepach ogrodniczych znajdziemy z łatwością obornik suszony (pozbawiony przykrego zapachu) czy np. biohumus (produkowany z odchodów dżdżownicy kompostowej). Wówczas okaże się że nawożenie organiczne nie jest ani trudne ani nieprzyjemne. Od niedawna pojawiają się też mieszanki nawozowe organiczno-mineralne. Warto na nie zwrócić uwagę.
Rośliny iglaste, jako gatunki rosnące naturalnie w lasach, korzystają też powszechnie ze zjawiska mikoryzy. To już zagadnienie na zupełnie oddzielne opracowanie. Dziś podpowiem tylko, że tematem mikoryzy warto się zainteresować. U roślin iglastych, ale też i u wielu innych, mikoryza zwiększa odporność na warunki stresowe, poprawia wzrost i ogólną kondycję roślin. Pomaga też im w pobieraniu wody i składników odżywczych z gleby, a zatem pozwala też na zmniejszenie dawek stosowanych nawozów (z korzyścią dla środowiska i naszych portfeli). Preparaty zawierające żywą grzybnię mikoryzową są ogólnodostępne, a sposób ich stosowania jest całkiem prosty.
Mam nadzieję, że dzięki tym wskazówkom unikniecie błędów w nawożeniu iglaków, a Wasze rośliny będą rosły pięknie i zdrowo.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   mojcudownyogrodmisiu99.blogspot.com

Maki-ozdoba laki w naszym ogrodzie

Maki - ozdobą łąki w naszym ogrodzie.

Wanda Frasiak 30.03.2012, czytano 61 razy, pobrano kod HTML 5 razy, komentarzy 0.
Skromny mak polny pojawia się także w ogrodach naturalnym i wiejskim, na przykład na łące kwiatowej, albo ozdobnej pogodnymi barwami rabacie z roślinami jednorocznymi.

 

Nasiona maku sprzedawane są w torebkach. Są przeważnie mieszanką kilku odmian o kwiatach pojedynczych i pełnych. Są także nasiona dzikiego gatunku i różnych atrakcyjnych odmian. Wysiewamy je w kwietniu wprost do gruntu, najlepiej w miejscu nasłonecznionym z ziemią luźną i urodzajną. Jeśli wschodzące siewki rosną zbyt gęsto, należy je przerywać. Odległość między roślinami powinny wynosić około 20 cm. Kwiaty rozwiną się za parę tygodni.
Królem wśród maków jest mak wschodni (Papaver orientale). Piękne ukształtowane kwiaty tej wytrzymałej byliny osiągają średnicę do 15cm. Uroda kwiatów jest rekompensatą krótkiego kwitnienia (przez kilka tygodni w maju i czerwcu). Jesienią, gdy większość bylin więdnie i zamiera, mak wschodni zadziwia świeżą zielenią nowych liści, które w dobrym stanie powinny przetrwać całą zimę. Są odmiany o kwiatach białych, żółtych, pomarańczowych, różowych i czerwonych. Przeważają odcienie pastelowe. Śnieżnobiałymi płatkami pyszni się odmiana (Perry s White), ciemnopurpurowymi kwiatami pyszni się (Patty s Plum).
Wiele odmian zachwyca efektownymi kształtami – Karine – ma kwiaty miseczkowate o niemal gładkich płatkach. Aglaja i Helen Elisabeth – wyróżniają się kwiatami o zmarszczonych płatkach, a dwubarwna Lambada ma płatki zmięte jak kartki papieru. Kwiaty postrzępione jak np. Prinz Eugen. Poza tym odznacza się ona, podobnie jak Kleine Tanzerin i łososiowoczerwona Samba silnymi i sztywnymi pędami. Po deszczu ich ciężkie kwiaty dzielnie się podnoszą i nie potrzebują żadnego podparcia. Odstęp między roślinami może wynosić tylko 30 cm. Można wiec różne odmiany bez problemów zestawiać na jednej rabacie.
Mak turecki ma skłonność do wędrowania po ogrodzie. Roślina wysiewa się sama, zamiast chwastów zasiedla wolne miejsca na rabacie. Różne odmiany maku się ze sobą krzyżują. Następne to pokolenie różni się wyraźnie od rodziców. Aby uniknąć takich eksperymentów, więdnące kwiaty ścinamy. Korzysta na tym także roślina, ponieważ nie wydatkuje energii na dojrzewanie nasion.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   1   Głosuj na nie